Pewnego dnia Regan MacNeil zaczyna się dziwnie zachowywać. Kiedy lekarze zawodzą, jej matka postanawia wezwać księdza. Wtedy okazuje się, że dziewczynka została opętana.
Film Williama Friedkina ma prawie 40 lat, a mimo to nadal straszy. Może już nie szokuje tak jak kiedyś, jednak wciąż wzbudza skrajne emocje. Ten jeden z najlepszych horrorów zdobył bardzo dużo nagród, m. in. 4 Saturny, 4 Złote Globy i 2 Oscary za Najlepszy scenariusz adaptowany oraz za Najlepszy dźwięk. Żaden z aktorów nie dostał statuetki. A szkoda. Linda Blair świetnie i przerażająco zagrała opętaną Regan, a Ellen Burstyn bardzo dobrze wywiązała się z roli kochającej i zrozpaczonej matki. Nie można też zapomnieć o ojcu Merrinie i jego pomocniku w czasie egzorcyzmu, ojcu Karassie. Szczególnie on zwrócił moją uwagę. Był wyraźną i ciekawą postacią.
W " Egzorcyście" było wiele przerażających momentów. Niepokojące odgłosy, dziwne zachowanie Regan, aż w końcu sam egzorcyzm sprawiają, że widz zaczyna się bać. I to bardzo. Scena, kiedy dziewczynka zbiega po schodach niczym pająk tak mnie przestraszyła, że aż skuliłam się na fotelu. :D Czasem w filmie pojawiały się "przebłyski" w postaci głowy demona czy diabła. Takie niespodzianki potrafią nieźle człowieka przerazić. Cały przytłaczający nastrój potęgowała muzyka i barrdzo straszne dźwięki. Muszę też wspomnieć, że film jest ekranizacją powieści William Peter'a Blatty'ego. Nie czytałam jej, jednak wiele osób sądzi, iż jest to " ekranizacja idealna, przewyższająca nawet samą książkę".
Warto zwrócić uwagę na samo opętanie. W tym filmie było ono niesamowicie dobrze pokazane. Zaczęło się niewinnie- od sceny na przyjęciu i trzęsącego się łóżka, a potem było tylko gorzej. Linda była świetnie ucharakteryzowana, naprawdę, wielki szacunek dla charakteryzatorek. Osoby religijne mogą być wielce oburzone sceną masturbacji krzyżem czy tekstami typu " Pieprz mnie, Jezu ", ale cóż, oglądają to na własną odpowiedzialność. :)
" Egzorcysta " jest jednym z najlepszych horrorów. TRZEBA go obejrzeć. W tym filmie wszystko jest niesamowite- muzyka, aktorstwo, nastrój.
sobota, 14 kwietnia 2012
wtorek, 27 marca 2012
Jeździec bez głowy (1999)
W miasteczku Sleepy Hollow zaczynają ginąć ludzie. Ich ciała są znajdywane bez głów, których nikt nie może odszukać. Miejscowi sądzą, że to sprawka ducha pewnego mężczyzny, Jeźdźca bez głowy. Ichabod Crane przyjeżdża do miasta, aby obalić tę tezę, ponieważ sądzi, iż za zbrodniami stoi zwykły człowiek. Nawet nie wiem, jak bardzo się mylił...
Film Tima Burtona zdobył m. in. Oscara, 2 Saturny, 2 nagrody BAFTA . Całkowicie należały mu się te nagrody. Ten horror podobał mi się, co przede wszystkim było zasługą Johnny'ego Deppa. Ja go wprost uwielbiam ( dlatego ta recenzja będzie bardzo subiektywna :> ), bo nie dość, że jest mega przystojny, to jeszcze jest świetnym aktorem. :D Drugim atutem tego filmu była sceneria. Mroczne lasy, wioska, cmentarz wspaniale potęgowały uczucie grozy.
Wszystko dzieje się w dawnych czasach. I bardzo dobrze, bo gdyby nie to, to film nie byłby taki dobry. Niektóre osoby mówią, że to nie jest horror. Jest, tylko z dużymi elementami filmu przygodowego i romansu. :D Pozwólcie, że zacytuję pewną użytkowniczkę filmwebu:
"Kto powiedział, że to ma być straszne, że to ma być po zwykły horror? Film raczej oddaje hołd starym horrorom, przez swoją formę i wykorzystanie staroświeckich efektów specjalnych, ożywienie legendy bezgłowego jeźdźca(...) " . W tym filmie efekty specjalne to dzieło charakteryzatorów, a nie komputerowców. Upiór nie powstał na ekranie komputera, ale został zagrany przez kaskadera.
Kolejną zaletą " Jeźdźca bez głowy " jest muzyka. Klimatyczna, do samego początku dająca odpowiedni nastrój. Film ma kilka zabawnych scen, więc przy okazji można się pośmiać. Fabuła była dobra, na początku nie wiadomo było kim jest jeździec, nie wiedziałam, kto jest dobry a kto zły, a w pewnym momencie się zaskoczyłam.
" Jeździec bez głowy" to interesujący film. Jeśli żądacie ciekawej i wciągającej rozrywki, to nie pozostaje wam nic innego, jak tylko włączyć DVD :>
Film Tima Burtona zdobył m. in. Oscara, 2 Saturny, 2 nagrody BAFTA . Całkowicie należały mu się te nagrody. Ten horror podobał mi się, co przede wszystkim było zasługą Johnny'ego Deppa. Ja go wprost uwielbiam ( dlatego ta recenzja będzie bardzo subiektywna :> ), bo nie dość, że jest mega przystojny, to jeszcze jest świetnym aktorem. :D Drugim atutem tego filmu była sceneria. Mroczne lasy, wioska, cmentarz wspaniale potęgowały uczucie grozy.
Wszystko dzieje się w dawnych czasach. I bardzo dobrze, bo gdyby nie to, to film nie byłby taki dobry. Niektóre osoby mówią, że to nie jest horror. Jest, tylko z dużymi elementami filmu przygodowego i romansu. :D Pozwólcie, że zacytuję pewną użytkowniczkę filmwebu:
"Kto powiedział, że to ma być straszne, że to ma być po zwykły horror? Film raczej oddaje hołd starym horrorom, przez swoją formę i wykorzystanie staroświeckich efektów specjalnych, ożywienie legendy bezgłowego jeźdźca(...) " . W tym filmie efekty specjalne to dzieło charakteryzatorów, a nie komputerowców. Upiór nie powstał na ekranie komputera, ale został zagrany przez kaskadera.
Kolejną zaletą " Jeźdźca bez głowy " jest muzyka. Klimatyczna, do samego początku dająca odpowiedni nastrój. Film ma kilka zabawnych scen, więc przy okazji można się pośmiać. Fabuła była dobra, na początku nie wiadomo było kim jest jeździec, nie wiedziałam, kto jest dobry a kto zły, a w pewnym momencie się zaskoczyłam.
" Jeździec bez głowy" to interesujący film. Jeśli żądacie ciekawej i wciągającej rozrywki, to nie pozostaje wam nic innego, jak tylko włączyć DVD :>
sobota, 10 marca 2012
Teksańska masakra piłą mechaniczną (1974)
Grupka młodych ludzi jedzie przez puste drogi Teksasu. Z radia dowiadują się, że ktoś wykrada zwłoki z okolicznych cmentarzy. Zabierają dziwnego autostopowicza, który w aucie rani siebie oraz niepełnosprawnego pasażera brzytwą.... Nastolatkowie jeszcze nie wiedzą, że wkrótce czeka ich walka o przetrwanie....
Film, który nakręcił Tobe Hooper jest horrorem, który musi znać każdy wielbiciel kina grozy. Był nagrywany w czasach, kiedy slasher dopiero się rozwijał. Ma świetny, wręcz " duszny" klimat. Część akcji dzieje się za upalnego dnia, a część w nocy, co potęguje uczucie grozy.

Mogłoby się wydawać, że we wszystkich częściach " Masakry.." krwi leje się nie wiadomo ile. Jednak tak nie jest. Jak dla mnie było jej mało, ale są osoby, które wzrusza choćby najmniejsza kropelka krwi albo choć odrobina brutalności. Więc jeśli należycie do grupy takich osób, to nie oglądajcie takich filmów. ;p
Podobało mi się to, jak zagrała Marylin Burns. Podczas ucieczki przed Leatherface'm miałam wrażenie, że ona naprawdę przed nim ucieka, że naprawdę walczy o przetrwanie. Przez cały seans czekałam na słynną scenę kolacji. No i się doczekałam. Nie wiedziałam, że osławiony Dziadek wygląda tak, jak wygląda. ( Czyli jak trup :D ) . Zakończenie mi się podobało- widok wkurzonego Leatherface'a miotającego się z piłą mechaniczną - bezcenny. Strasznie wkurzała mnie postać Franklina . Wiem, że był niepełnosprawny, no ale błagam, momentami zachowywał się jak jakiś rozpieszczony bachor. W pierwszej połowie filmu mało się dzieje, ale potem jest tylko lepiej. Widz nie ma czasu na oddech.
" Teksańska masakra piła mechaniczną " to dobry film o jednym z najpopularniejszych morderców- Leatherfacie- i jego szalonej rodzince. Klimat i atmosfera grozy to jego główne atuty. Warto go zobaczyć.
Film, który nakręcił Tobe Hooper jest horrorem, który musi znać każdy wielbiciel kina grozy. Był nagrywany w czasach, kiedy slasher dopiero się rozwijał. Ma świetny, wręcz " duszny" klimat. Część akcji dzieje się za upalnego dnia, a część w nocy, co potęguje uczucie grozy.
Mogłoby się wydawać, że we wszystkich częściach " Masakry.." krwi leje się nie wiadomo ile. Jednak tak nie jest. Jak dla mnie było jej mało, ale są osoby, które wzrusza choćby najmniejsza kropelka krwi albo choć odrobina brutalności. Więc jeśli należycie do grupy takich osób, to nie oglądajcie takich filmów. ;p
Podobało mi się to, jak zagrała Marylin Burns. Podczas ucieczki przed Leatherface'm miałam wrażenie, że ona naprawdę przed nim ucieka, że naprawdę walczy o przetrwanie. Przez cały seans czekałam na słynną scenę kolacji. No i się doczekałam. Nie wiedziałam, że osławiony Dziadek wygląda tak, jak wygląda. ( Czyli jak trup :D ) . Zakończenie mi się podobało- widok wkurzonego Leatherface'a miotającego się z piłą mechaniczną - bezcenny. Strasznie wkurzała mnie postać Franklina . Wiem, że był niepełnosprawny, no ale błagam, momentami zachowywał się jak jakiś rozpieszczony bachor. W pierwszej połowie filmu mało się dzieje, ale potem jest tylko lepiej. Widz nie ma czasu na oddech.
" Teksańska masakra piła mechaniczną " to dobry film o jednym z najpopularniejszych morderców- Leatherfacie- i jego szalonej rodzince. Klimat i atmosfera grozy to jego główne atuty. Warto go zobaczyć.
sobota, 3 marca 2012
Duch(1982)
Rodzina przeprowadza się do nowego domu na amerykańskim osiedlu. Nagle zaczynają dziać się dziwne rzeczy, dom zdaje się być nawiedzony, ale bohaterowie niezbyt zwracają na to uwagę, aż staje się straszna rzecz.
Horror Tobe'a Hooper'a to typowy film o duchach. Opowiada o domu postawionym na miejscu dawnego cmentarza. Mimo swoich lat ( w czerwcu mija 30 lat od jego premiery ), to film bardzo mi się podobał. Można go obejrzeć z całą rodziną. :) Może jest trochę kiczowaty, ale ja lubię kicz w starych horrorach. :D Warto dodać, że przy jego tworzeniu brał udział sam Steven Spielberg!
Scena kiedy Carol siedzi przed telewizorem i dotyka ekranu rękoma przeszła do historii, tak samo jak jej tekst " They're heeeere ". Na początku filmu dzieją się niewinne rzeczy- meble ustawiają się same na stole, dziewczynka rozmawia z duchem przez ekran telewizora. Jednak potem następują o wiele gorsze zdarzenia- Carol zostaje porwana przez ducha, w jej pokoju lewitują zabawki, następuje wizyta specjalistów, która.... chcecie wiedzieć jak się skończy? No to lećcie włączać DVD i zaczynajcie seans! :D
Duch to dobry horror, gdzie dużo się dzieje, a który zyskał miano kultowego. Jest w ogóle ktoś, kto o nim nie słyszał? :) Film wprost idealny na rodzinny wieczór. :)
Warto wspomnieć o tym, że aż 2 osoby grające w " Duchu " i 2 osoby grające w " Duchu 2 " zmarły.
Heather O'Rourke - 1 lutego 1988 o godzinie 14:43 Heather zmarła w szpitalu w San Diego na infekcje jelit. Została pochowana 5 lutego 1988 roku na niewielkim cmentarzu w Los Angeles.
Dominique Dunne - Obiecująca aktorka, której karierę przerwała tragiczna śmierć z rąk byłego partnera.
Julian Beck - data śmierci:1985-09-14 rak żołądka.
Will Sampson - data śmierci:1987-06-03 nieudany przeszczep.
Niektórzy sądzą, że ten film jest naznaczony jakąś "klątwą". Jednak ja chyba nie jestem w stanie w to uwierzyć ;)
Horror Tobe'a Hooper'a to typowy film o duchach. Opowiada o domu postawionym na miejscu dawnego cmentarza. Mimo swoich lat ( w czerwcu mija 30 lat od jego premiery ), to film bardzo mi się podobał. Można go obejrzeć z całą rodziną. :) Może jest trochę kiczowaty, ale ja lubię kicz w starych horrorach. :D Warto dodać, że przy jego tworzeniu brał udział sam Steven Spielberg!
Scena kiedy Carol siedzi przed telewizorem i dotyka ekranu rękoma przeszła do historii, tak samo jak jej tekst " They're heeeere ". Na początku filmu dzieją się niewinne rzeczy- meble ustawiają się same na stole, dziewczynka rozmawia z duchem przez ekran telewizora. Jednak potem następują o wiele gorsze zdarzenia- Carol zostaje porwana przez ducha, w jej pokoju lewitują zabawki, następuje wizyta specjalistów, która.... chcecie wiedzieć jak się skończy? No to lećcie włączać DVD i zaczynajcie seans! :D
Duch to dobry horror, gdzie dużo się dzieje, a który zyskał miano kultowego. Jest w ogóle ktoś, kto o nim nie słyszał? :) Film wprost idealny na rodzinny wieczór. :)
Warto wspomnieć o tym, że aż 2 osoby grające w " Duchu " i 2 osoby grające w " Duchu 2 " zmarły.
Heather O'Rourke - 1 lutego 1988 o godzinie 14:43 Heather zmarła w szpitalu w San Diego na infekcje jelit. Została pochowana 5 lutego 1988 roku na niewielkim cmentarzu w Los Angeles.Dominique Dunne - Obiecująca aktorka, której karierę przerwała tragiczna śmierć z rąk byłego partnera.
Julian Beck - data śmierci:1985-09-14 rak żołądka.
Will Sampson - data śmierci:1987-06-03 nieudany przeszczep.
Niektórzy sądzą, że ten film jest naznaczony jakąś "klątwą". Jednak ja chyba nie jestem w stanie w to uwierzyć ;)
sobota, 25 lutego 2012
Teksańska masakra piłą mechaniczną (2003) + prequel (2006).
REMAKE
Grupka nastolatków wybiera się na koncert swojego ulubionego zespołu. Po drodze zabierają autostopowiczkę, która niedługo strzela sobie w głowę. Młodzi ludzie wzywają szeryfa, który ma bardzo dziwne metody pracy...To początek ich koszmaru.
" Teksańska masakra piła mechaniczną" to remake obrazu Tobe'a Hoopera o tym samym tytule. Bardzo mi się podobał. Od początku dzieją się rzeczy, które nie pozwalają spokojnie usiedzieć w fotelu. Świetna była praca kamery. Scena z dziurą w głowie dziewczyny, podczas której kamera przechodzi przez nią zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie było w tym filmie zbyt dużo krwi, toteż praktycznie wszyscy widzowie powinni dotrwać do końca seansu. :) Ale strachu było dużo.. Ciągle siedziałam jak na szpilkach, a dźwięk piły łańcuchowej przyprawiał mnie o dreszcze.
Ten film to świetny horror o umiarkowanej ilości krwi, który wylądował na mojej liście najlepszych z najlepszych. Jeśli obejrzycie go w nocy, to gwarantuję Wam, że pójdziecie spać choć odrobinę przestraszeni. :D Strach trzyma człowieka od początku do końca.PREQUEL
Tutaj motyw jest taki sam jak w remaku z 2003 roku. Jazda grupki młodych ludzi samochodem przez opustoszałe drogi, wizyta w sklepie, ktoś zostaje zastrzelony, do akcji wkracza szeryf, zaczyna się masakra. Mimo to ten film nie jest nudny. Dowiadujemy się tam, dlaczego szeryf stał się szeryfem [:D], dlaczego stracił zęby, dlaczego Leatherface zaczął zabijać czy dlaczego dziadek zaczął jeździć na wózku inwalidzkim.
SPOILER Zakończenie, jak dla mnie, było zaskakujące, bo już myślałam, że bohaterce uda się uciec i zawiadomić policję, a tu taki zawód. :( KONIEC SPOILERA Mimo to, że w prequelu motyw jest taki sam jak w remaku, to wypadałoby go obejrzeć, żeby dowiedzieć się, od czego to wszystko się zaczęło.....
wtorek, 14 lutego 2012
Koszmar z Ulicy wiązów (1984)
Grupkę nastolatków zaczynają nękać senne koszmary. Wkrótce po kolei zaczynają ginąć. Kto zginie we śnie- ginie na jawie. Nancy Thompson musi zrobić cokolwiek, żeby tylko nie zasnąć....
Freddy Krueger to zabójca dzieci. Dzieci z Ulicy Wiązów. Kiedy prawda o jego zbrodniach wychodzi na jaw, z powodu niepodpisania pewnego sądowego dokumentu został on na wolności. Jednak rodzice ofiar mordercy postanowili załatwić sprawę samodzielnie i zamknęli Freddy'ego w podpalonej przez nich kotłowni. Jednak Krueger zaczął powracać w snach i zamierza się zemścić.
Zakochałam się w tym horrorze. urzekł mnie totalnie wszystkim- fabułą, Freddy'm, Johnnym Deppem, którego aktorstwo przepadło mi do gustu, Inaczej było z Heather Langekamp. Ostatnia scena w samochodzie i jej mimika strasznie mnie rozśmieszyły. No ale cóż, możemy przymknąć na to oko. :)
Teraz zajmijmy się fabułą, która mnie niezwykle wciągnęła. Została urozmaicona snami, dzięki czemu film był taki dobry. Bez nich właściwie by nie istniał. Pierwsza scena w kotłowni sprawiła, że napięcie sięgnęło zenitu, a to tylko przedsmak tego co nas czeka.Morderstwa- krwawe i jak na tamte czasy bardzo dobre. Freddy Krueger to najlepsza postać tego filmu. Ubrany w zielono-czarny sweter, kapelusz, z rękawicą z nożami zabija w snach. Robert Englund znakomicie wywiązał się ze swojej roli. Jego głos mnie powalił.
"Koszmar z Ulicy Wiązów " to znakomity obraz i początek kultowej serii, która na zawsze wpisała się w historię horroru. Uwielbiam go, a Freddy Krueger stał się jednym z moich ulubionych morderców. Ten film po prostu trzeba znać.
Freddy Krueger to zabójca dzieci. Dzieci z Ulicy Wiązów. Kiedy prawda o jego zbrodniach wychodzi na jaw, z powodu niepodpisania pewnego sądowego dokumentu został on na wolności. Jednak rodzice ofiar mordercy postanowili załatwić sprawę samodzielnie i zamknęli Freddy'ego w podpalonej przez nich kotłowni. Jednak Krueger zaczął powracać w snach i zamierza się zemścić.
Zakochałam się w tym horrorze. urzekł mnie totalnie wszystkim- fabułą, Freddy'm, Johnnym Deppem, którego aktorstwo przepadło mi do gustu, Inaczej było z Heather Langekamp. Ostatnia scena w samochodzie i jej mimika strasznie mnie rozśmieszyły. No ale cóż, możemy przymknąć na to oko. :)
Teraz zajmijmy się fabułą, która mnie niezwykle wciągnęła. Została urozmaicona snami, dzięki czemu film był taki dobry. Bez nich właściwie by nie istniał. Pierwsza scena w kotłowni sprawiła, że napięcie sięgnęło zenitu, a to tylko przedsmak tego co nas czeka.Morderstwa- krwawe i jak na tamte czasy bardzo dobre. Freddy Krueger to najlepsza postać tego filmu. Ubrany w zielono-czarny sweter, kapelusz, z rękawicą z nożami zabija w snach. Robert Englund znakomicie wywiązał się ze swojej roli. Jego głos mnie powalił.
"Koszmar z Ulicy Wiązów " to znakomity obraz i początek kultowej serii, która na zawsze wpisała się w historię horroru. Uwielbiam go, a Freddy Krueger stał się jednym z moich ulubionych morderców. Ten film po prostu trzeba znać.
poniedziałek, 6 lutego 2012
Koszmar minonego lata(1997)
Grupka przyjaciół wraca z imprezy. Potrącają człowieka. Chcąc zatuszować sprawę wrzucają go do wody. Myślą, że nie żyje, jednak jest inaczej. Ofiara daje znaki życia. Jednak młodzi ludzie nie zmieniają decyzji- człowiek ląduje w morzu. Mężczyzna postanawia się zemścić.
Podobał mi się ten film. Od początku mnie zaciekawił.Polubiłam aktorów i grane przez nich postacie, a przede wszystkim Julię James(Jennifer Love Hewitt), Raya Bronsona (Freddie Prinze Jr.) no i oczywiście Helen graną przez Sarę Michelle Gellar. Najbardziej urzekła mnie postać Julii , była taka prawdziwa, zwyczajna i przekonująca. :D
Cała fabuła była bardzo ciekawa, choć nie grzeszyła oryginalnością, a atmosfera też trzymała poziom. Sceny ucieczki na statku czy w sklepie sprawiły, że prawie zaczęłam obgryzać paznokcie, a napięcie sięgnęło zenitu. Sam morderca był bardzo interesujący. Smaczku dodała mu legenda o zabójcy, która była opowiadana na początku przez głównych bohaterów. W filmie jego bronią był nie tylko hak, ale też psychiczne nękanie nastolatków, między innymi listami o treści "Wiem co zrobiliście minionego lata ", czy obcinaniem włosów we śnie, co zdarzyło się Helen.
" Koszmar minionego lata " to slasher, który na zawsze wpisał się w klasykę horrorów. Ciekawe postacie, interesujące sceny mordów i atmosfera grozy to zalety tego filmu. Aż wstyd go nie znać..... No i jak można nie wspomnieć o epickim zakończeniu? :) Ale jakie ono jest to sami się przekonajcie ...
Podobał mi się ten film. Od początku mnie zaciekawił.Polubiłam aktorów i grane przez nich postacie, a przede wszystkim Julię James(Jennifer Love Hewitt), Raya Bronsona (Freddie Prinze Jr.) no i oczywiście Helen graną przez Sarę Michelle Gellar. Najbardziej urzekła mnie postać Julii , była taka prawdziwa, zwyczajna i przekonująca. :D
Cała fabuła była bardzo ciekawa, choć nie grzeszyła oryginalnością, a atmosfera też trzymała poziom. Sceny ucieczki na statku czy w sklepie sprawiły, że prawie zaczęłam obgryzać paznokcie, a napięcie sięgnęło zenitu. Sam morderca był bardzo interesujący. Smaczku dodała mu legenda o zabójcy, która była opowiadana na początku przez głównych bohaterów. W filmie jego bronią był nie tylko hak, ale też psychiczne nękanie nastolatków, między innymi listami o treści "Wiem co zrobiliście minionego lata ", czy obcinaniem włosów we śnie, co zdarzyło się Helen.
" Koszmar minionego lata " to slasher, który na zawsze wpisał się w klasykę horrorów. Ciekawe postacie, interesujące sceny mordów i atmosfera grozy to zalety tego filmu. Aż wstyd go nie znać..... No i jak można nie wspomnieć o epickim zakończeniu? :) Ale jakie ono jest to sami się przekonajcie ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)












