Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teksańska masakra piłą mechaniczną. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teksańska masakra piłą mechaniczną. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 marca 2012

Teksańska masakra piłą mechaniczną (1974)

Grupka młodych ludzi jedzie przez puste drogi Teksasu. Z radia dowiadują się, że ktoś wykrada zwłoki z okolicznych cmentarzy. Zabierają dziwnego autostopowicza, który w aucie rani siebie oraz niepełnosprawnego pasażera brzytwą.... Nastolatkowie jeszcze nie wiedzą, że wkrótce czeka ich walka o przetrwanie....

Film, który nakręcił Tobe Hooper jest horrorem, który musi znać każdy wielbiciel kina grozy. Był nagrywany w czasach, kiedy slasher dopiero się rozwijał. Ma świetny, wręcz " duszny" klimat. Część akcji dzieje się za upalnego dnia, a część w nocy, co potęguje uczucie grozy.



Mogłoby się wydawać, że we wszystkich częściach " Masakry.." krwi leje się nie wiadomo ile. Jednak tak nie jest. Jak dla mnie było jej mało, ale są osoby, które wzrusza choćby najmniejsza kropelka krwi albo choć odrobina brutalności. Więc jeśli należycie do grupy takich osób, to nie oglądajcie takich filmów. ;p


Podobało mi się to, jak zagrała Marylin Burns. Podczas ucieczki przed Leatherface'm miałam wrażenie, że ona naprawdę przed nim ucieka, że naprawdę walczy o przetrwanie. Przez cały seans czekałam na słynną scenę kolacji. No i się doczekałam. Nie wiedziałam, że osławiony Dziadek wygląda tak, jak wygląda. ( Czyli jak trup :D ) . Zakończenie mi się podobało- widok wkurzonego Leatherface'a miotającego się z piłą mechaniczną - bezcenny. Strasznie wkurzała mnie postać Franklina . Wiem, że był niepełnosprawny, no ale błagam, momentami zachowywał się jak jakiś rozpieszczony bachor. W pierwszej połowie filmu mało się dzieje, ale potem jest tylko lepiej. Widz nie ma czasu na oddech.


" Teksańska masakra piła mechaniczną " to dobry film o jednym z najpopularniejszych morderców- Leatherfacie- i jego szalonej rodzince. Klimat i atmosfera grozy to jego główne atuty. Warto go zobaczyć.

sobota, 25 lutego 2012

Teksańska masakra piłą mechaniczną (2003) + prequel (2006).

REMAKE

Grupka nastolatków wybiera się na koncert swojego ulubionego zespołu. Po drodze zabierają autostopowiczkę, która niedługo strzela sobie w głowę. Młodzi ludzie wzywają szeryfa, który ma bardzo dziwne metody pracy...To początek ich koszmaru.

" Teksańska masakra piła mechaniczną" to remake obrazu Tobe'a Hoopera o tym samym tytule. Bardzo mi się podobał. Od początku dzieją się rzeczy, które nie pozwalają spokojnie usiedzieć w fotelu. Świetna była praca kamery. Scena z dziurą w głowie dziewczyny, podczas której kamera przechodzi przez nią zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie było w tym filmie zbyt dużo krwi, toteż praktycznie wszyscy widzowie powinni dotrwać do końca seansu. :) Ale strachu było dużo.. Ciągle siedziałam jak na szpilkach, a dźwięk piły łańcuchowej przyprawiał mnie o dreszcze.

Ten film to świetny horror o umiarkowanej ilości krwi, który wylądował na mojej liście najlepszych z najlepszych. Jeśli obejrzycie go w nocy, to gwarantuję Wam, że pójdziecie spać choć odrobinę przestraszeni. :D Strach trzyma człowieka od początku do końca.

PREQUEL

Tutaj motyw jest taki sam jak w remaku z 2003 roku. Jazda grupki młodych ludzi samochodem przez opustoszałe drogi, wizyta w sklepie, ktoś zostaje zastrzelony, do akcji wkracza szeryf, zaczyna się masakra. Mimo to ten film nie jest nudny. Dowiadujemy się tam, dlaczego szeryf stał się szeryfem [:D], dlaczego stracił zęby, dlaczego Leatherface zaczął zabijać czy dlaczego dziadek zaczął jeździć na wózku inwalidzkim.


Prequel tak jak remake trzyma w napięciu. Było kilka takich momentów, że aż podskoczyłam ze strachu. Krwi było ciut więcej niż w części z 2003 roku, więc w sumie byłam zadowolona. :>
SPOILER Zakończenie, jak dla mnie, było zaskakujące, bo już myślałam, że bohaterce uda się uciec i zawiadomić policję, a tu taki zawód. :( KONIEC SPOILERA Mimo to, że w prequelu motyw jest taki sam jak w remaku, to wypadałoby go obejrzeć, żeby dowiedzieć się, od czego to wszystko się zaczęło.....